Rezerwy Podbeskidzia tłem dla juniorów BKS w sparingu

Bezradny był dzisiaj zespół rezerw Podbeskidzia (klasa okręgowa) w starciu z juniorami starszymi BKS (Śląska Liga Juniorów), przegrywając w spotkaniu sparingowym 1:3 (1:1). - Specjalnie dobraliśmy takiego przeciwnika na pierwszy sparing, żeby być tłem dla niego - tłumaczył dość przewrotnie po spotkaniu Wojciech Jarosz, trener Podbeskidzia II. 13. zespół na półmetku rozgrywek Śląskiej Ligi Juniorów zagrał dużo dojrzalej i bardziej rozważnie od 12. zespołu klasy okręgowej. Juniorzy BKS prowadzenie objęli w 20. minucie. - To była bramka z kontry. Kuba Ogiegło wyszedł sam na sam, bramkarz obronił, ale wobec jego dobitki był już bezradny - relacjonował Mirosław Szymura, szkoleniowiec BKS. W 28. min. Podbeskidzie wyrównało. W pole karne wpadł Misik, został sfaulowany przez Konrada Basiurę, a pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Mariusz Wacławski. Zarówno Wacławski, jak i Marcin Wróbel, którzy wystąpili w dzisiejszym sparingu, byli w rundzie wiosennej rezerwowymi w pierwszym zespole Podbeskidzia, a teraz nawet nie wyróżniali się na tle juniorów BKS.

Drugą bramkę zawodnicy trenera Szymury zdobyli w 62. min. Zmysłem strzeleckim popisał się Ogiegło, który świetnym uderzeniem z 17 m przelobował bramkarza Podbeskidzia, a piłka po drodze do siatki odbiła się jeszcze od słupka. BKS przeważał całą drugą połowę, a nad wyraz niski wymiar kary, zawodnicy Podbeskidzia mogą zawdzięczać zarówno swojemu bramkarzowi - 17-letniemu Damianowi Górnemu, jak i nieskuteczności napastników Stali. Zwycięstwo juniorów przypieczętował Daniel Gala w 82. min., który wykorzystując lukę w murze i złe ustawienie bramkarza Podbeskidzia, trafił do siatki z rzutu wolnego. Kolejne spotkanie sparingowe, zespół rezerw Podbeskidzia rozegra za tydzień w środę. Bielszczanie zmierzą się z Góralem Żywiec na sztucznym boisku COS w Szczyrku.


TS Podbeskidzie II - juniorzy BKS Stal 1:3 (1:1)

0:1 Ogiegło (20. min.)
1:1 Wacławski k. (28. min.)
1:2 Ogiegło (62. min.)
1:3 Gala (82. min.)

Pomeczowe opinie:
Wojciech Jarosz (trener Podbeskidzia II): - Specjalnie dobraliśmy takiego przeciwnika na pierwszy sparing, żeby być tłem dla niego. Jak oceniam mecz? Biegaliśmy po boisku i to wszystko. Nie ma żadnych pozytywnych wrażeń. Mam 15-tu zawodników, którzy nie tworzą na razie drużyny. Z bardzo dobrej strony pokazali się juniorzy BKS-u. Widać, że ze sobą już długo trenują, a my mamy jeszcze trochę czasu do 31 marca, kiedy startuje runda wiosenna w klasie okręgowej. Wyróżnił się w naszym zespole tylko młody bramkarz Damian Górny.

Mirosław Szymura (trener juniorów BKS): - Jestem zadowolony i z wyniku, i z gry mojego zespołu. Mogliśmy wygrać dużo wyżej, gdybyśmy wykorzystali wszystkie sytuacje bramkowe w drugiej połowie. Idę w tym kierunku, żeby chłopcy grali jak seniorzy, czyli twardo i bez odpuszczania, bo tak gra większość drużyn w Śląskiej Lidze Juniorów. Cieszę się, że z takimi zespołami dają sobie radę. Wyróżniłbym Jakuba Ogiegło. Mimo wąskiej kadry meczowej, zaczyna się rywalizacja w drużynie i to mi się podoba.

sportowebeskidy.pl