Rekord II Bielsko-Biała - BKS Stal Bielsko-Biała 3:1 (1:1)
Progres względem meczu z rezerwami KS-u Panattoni Goczałkowice-Zdrój był widoczny w drużynie Bialskiej Stali. Drużyna Wojciecha Fludra dobrze rozpoczęła spotkanie z "dwójką" Rekordu, obejmując prowadzenie w 9. minucie. Ostatecznie jednak z trzech punktów i wygranej 3:1 cieszyła się młodzież z Cygańskiego Lasu.
Rekord II Bielsko-Biała - BKS Stal Bielsko-Biała 3:1 (1:1)
Bramki:
0:1 Kuśmierczyk (9')
1:1 Gumółka (13')
2:1 Wnęczak (54')
3:1 Velychko (60')
BKS Stal: Syc - Kocemba (81' Łukaszek), Pytel, Kowalczyk (46’ Brotoj), Gembala (46’ Dokudowiec), Piszczek (63’ Król), Waakoonwi, Jachyra (46’ Włodarczyk), Paul, Biela, Kuśmierczyk (46’ Pala)
Pierwsza część należała do Rekordu II, który częściej utrzymywał się przy piłce i próbował narzucić przeciwnikowi własne warunki. W 9. minucie to jednak BKS przeprowadził swoją najlepszą akcję w pierwszej połowie. Po dograniu z lewego skrzydła Igora Gembali w polu karnym najlepiej odnalazł się Robert Kuśmierczyk, który z bliska pokonał Krzysztofa Żerdkę.
Gospodarze nie potrzebowali jednak wiele czasu, aby odpowiedzieć. Jan Syc najpierw poradził sobie z uderzeniem Krystiana Myszki, ale przy dobitce Kamila Gumółki był już bezradny. W kolejnych minutach bramkarz BKS-u kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą kolejnego gola. Szczególnie dobrze spisał się przy uderzeniu głową K. Myszki, a chwilę później po rzucie rożnym zatrzymał strzał Michała Kurza.
Kwestie zdrowotne i motoryczne sprawiły, że trener Wojciech Fluder musiał dokonać aż czterech zmian, co dodatkowo utrudniało przeciwstawienie się rezerwom Rekordu. Po przerwie gospodarze ponownie przejęli inicjatywę i w krótkim odstępie czasu zadał dwa "ciosy'. W 54. minucie Kamil Gumółka obsłużył podaniem Jakuba Wnęczaka, a ten efektownym uderzeniem z boku pola karnego wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. 6. minut później było już 3:1. Krystian Myszka dograł do Ivana Velychko, a młody zawodnik Rekordu II wykorzystał stworzoną okazję.
W końcówce zrobiło się jednak niezwykle ciekawie. W 85. minucie mocne uderzenie K. Myszki zatrzymało się na poprzeczce. Chwilę później Miłosz Dokudowiec znalazł się w sytuacji sam na sam z Krzysztofem Żerdką, ale górą był doświadczony golkiper Rekordu II. BKS nie rezygnował z prób zdobycia kontaktowej bramki. Niemal natychmiast po akcji M. Dokudowca gra przeniosła się pod pole karne Stali, gdzie Jakub Targosz oddał kąśliwe uderzenie. Piłka otarła się o słupek. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie.