"Może zabraknąć wszystkiego, ale nigdy zaangażowania"
Wojciech Fluder od nowego sezonu poprowadzi zespół Bialskiej Stali. Po ogłoszeniu tej informacji zamieniliśmy z trenerem kilka zdań: jakim jest trenerem, jaki jest cel? Zapraszamy do lektury!
- Ekscytacja jest ogromna. Nie mogę się już doczekać, żeby poprowadzić ten zespół. Na razie obserwuję i analizuję mecze, które widziałem. Drużyna ma mało punktów, więc coś musi być na rzeczy i będziemy diagnozować, gdzie leży problem.
Długofalowym celem jest realizacja wizji menedżerskiej, bo ważnym aspektem jest także akademia. Chcę przekazać swoją filozofię szkolenia oraz wnieść doświadczenie i wiedzę, które posiadam. Docelowo zależy mi na tym, aby w pierwszym zespole regularnie pojawiali się wychowankowie. Najważniejsze w tym wszystkim jest wzajemne zaufanie.
Jakim jestem trenerem? Pragmatycznym. Kocham piłkę nożną. Miałem różne propozycje, ale żadna nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak BKS. Od pierwszego dnia czuć historię tego klubu, jego tożsamość i kibiców.
Moim głównym celem jest to, aby BKS Stal odzyskał dawny blask. To moje motto i misja. W piłce nożnej czas jest bardzo ważny, bo wpływa na wszystko wiele zmiennych. Chciałbym stworzyć drużynę, która będzie walczyć i zostawiać serce na boisku. Może zabraknąć wszystkiego, ale nigdy zaangażowania i charakteru. Wierzę, że jestem w stanie wiele zmienić w tym zespole pod względem motorycznym i taktycznym.
