BKS Stal Bielsko-Biała - Podbeskidzie II Bielsko-Biała 0:4 (0:0)
Dziękujemy wszystkim kibicom za tak liczne wypełnienie "Górki". Stworzyliście piękne, piłkarskie święto. Niestety, derby nie zakończyły się pomyślnie dla BKS-u...
BKS Stal Bielsko-Biała - Podbeskidzie II Bielsko-Biała 0:4 (0:0)
Bramki:
0:1 Florek (72')
0:2 Florek (73')
0:3 Janusz (77')
0:4 Bujan Diez (81')
BKS Stal: Dyduch - Dudajek (81' Borutko), Kozioł, Gembala, Łoś, Waakoonwi, Michałek, Korczak, Biela, Loranc (81' Santos), Olma (73' Zieleźnik)
Popularna “Górka” we wtorkowy wieczór została wypełniona po brzegi przez kibiców bialskiej Stali. Karkołomnym zadaniem było znalezienie wolnego krzesełka, co pokazuje jak ważny był mecz z rezerwami Podbeskidzia dla społeczności BKS-u. A co działo się na placu “boju”?
Licznie zgromadzeni kibice zobaczyli niezłe widowisko. Optyczna przewaga należała do faworyzowanej “dwójki” Podbeskidzia, ale piłkarze bialskiej Stali nadrabiali konsekwencją w obronie, ambicją i cechami wolicjonalnymi. Wobec tego mało było sytuacji bramkowych z gatunku stuprocentowych w pierwszej części. W 5. minucie dyspozycję Filipa Dyducha sprawdził Kacper Piątek, jednak bramkarz BKS-u był “na posterunku”. W odpowiedzi dobrze zapowiadającą się akcję bialskiej Stali, a konkretniej Legbo Waakoonwi z Łukaszem Olmą, w porę przerwał Szymon Brańczyk. Z pojedynczych strzałów odnotować warto próbę Bartosza Florka oraz Unai’a Bujan Diez.
Kluczowe dla losów tego meczu okazało się tak naprawdę kilka minut. W 72. minucie rezerwy Podbeskidzia na gola zamieniły rzut rożny. Kilkadziesiąt sekund później ponownie wpisujący się na listę strzelców Florek zaskoczył bramkarza BKS-u uderzeniem z dystansu. W 77. minucie z bliskiej odległości do siatki bialskiej Stali trafił Grzegorz Janusz, a na 4:0 Bujan Diez trafił głową po podbramkowym zamieszaniu. Tym wynikiem zakończyło się derbowe spotkanie.