BKS Stal Bielsko-Biała - MKS Lędziny 1:1 (0:0)
BKS Stal walczący do końca! Czerwono-żółto-zieloni podzielili się dziś punktami (1:1) z MKS-em Lędziny po bramce zdobytej w doliczonym czasie gry.
BKS Stal Bielsko-Biała - MKS Lędziny 1:1 (0:0)
Bramki:
0:1 Józefus (58’)
1:1 Biela (90+2')
BKS Stal: Dyduch - Michałek, Biela, D. Waliczek, Gembala (43’ Cichy), Bojdys (80’ Stanisławski), Waakoonwi, Matvieienko, Dudajek (75’ W. Loranc), A. Waliczek (60’ Olma), J. Loranc (85’ Porębski)
Od pierwszych minut obie drużyny starały się grać ofensywnie, jednak w ich poczynaniach brakowało dokładności w decydujących momentach. Choć akcje przenosiły się spod jednej bramki pod drugą, to długo brakowało klarownych sytuacji strzeleckich. Bliscy objęcia prowadzenia w pierwszej części byli jednak gospodarze. W 24. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego groźnie główkował Michał Bojdys, jednak piłka minimalnie minęła światło bramki. Tuż przed przerwą dogodną okazję miał także Adam Waliczek, lecz w sytuacji sam na sam nie zdołał czysto uderzyć.
Po zmianie stron tempo spotkania wyraźnie wzrosło. Obie drużyny grały odważniej, jednak to goście jako pierwsi zadali decydujący cios. W 58. minucie Krzysztof Józefus wykorzystał swoją szansę i precyzyjnym strzałem w długi róg wyprowadził MKS Lędziny na prowadzenie.
Gospodarze ruszyli do odrabiania strat. W ofensywie dużo zamieszania robił Szymon Cichy, a w 68. minucie groźne uderzenia oddali Vadym Matvieienko oraz Jakub Loranc, jednak zabrakło skutecznego wykończenia. W końcówce swoje okazje miał jeszcze Krystian Dudajek, lecz i on nie zdołał skierować piłki w światło bramki.
Ostatecznie BKS Stal dopiął swego i doprowadził do wyrównania. W doliczonym czasie gry Filip Biela spuentował dogranie Błażeja Porębskiego z rzutu wolnego.