Mecz na szczycie nie dla bialskiej Stali. Inter Krostoszowice pokonuje BKS Stal po niezwykle zaciętym i emocjonującym spotkaniu. 

 

BKS Stal Futsal Bielsko-Biała - KS Inter Krostoszowice 3:6 (3:1)

 

Bramki:
1:0 Kowalczyk (4’) 
2:0 Waakoonwi (13’)
3:0 Skipioł (17’)
3:1 Słodowy (19’, z rzutu karnego)
3:2 Kulczyk (25’)
3:3 Słodowy (29’, z rzutu karnego)
3:4 Sikorski (33’) 
3:5 Polak (35’)
3:6 Kulczyk (40’)

 

BKS: Syc - Dudajek, Kowalczyk, Skipioł, Waakoonwi, Cichy, Kalamus, Korotkov, Lech, Łoś, Radomski, Stępień

 

BKS Stal Futsal Bielsko-Biała przegrał z KS Inter Krostoszowice 3:6 w meczu na szczycie III ligi futsalu. Obie drużyny przystępowały do spotkania z kompletem zwycięstw, co zapowiadało duże emocje i wysoki poziom sportowy.

 

Spotkanie znakomicie rozpoczęli gospodarze. Już w 4. minucie Dawid Kowalczyk wykorzystał podbramkowy zamęt i otworzył wynik meczu. Inter próbował szybko odpowiedzieć, lecz bardzo pewnie między słupkami spisywał się Jan Syc, kilkukrotnie ratując BKS przed stratą bramki. W 13. minucie kibice przy Rychlińskiego obejrzeli akcję ozdobę meczu. Legbo Waakoonwi popisał się indywidualną akcją i precyzyjnym uderzeniem podwyższył prowadzenie na 2:0. Gospodarze nie zwalniali tempa i w 17. minucie Marek Skipioł skutecznym strzałem zdobył trzecią bramkę. Inter odpowiedział jednak niemal natychmiast. W 19. minucie po faulu Waakoonwiego rzut karny pewnie wykorzystał Mateusz Słodowy i do przerwy BKS prowadził 3:1.

 

Druga połowa rozpoczęła się zdecydowanie lepiej dla gości. W 25. minucie Paweł Kulczyk precyzyjnym strzałem zdobył bramkę kontaktową i dał sygnał do odrabiania strat. Inter poszedł za ciosem, a w 29. minucie ponownie arbiter wskazał na punkt karny. Tym razem faulował Dariusz Łoś, a Słodowy po raz drugi w meczu nie pomylił się z sześciu metrów, doprowadzając do remisu. Przewaga Interu została udokumentowana w 33. minucie. Po rozegraniu rzutu rożnego i rykoszecie Bartłomiej Sikorski skierował piłkę do siatki, wyprowadzając gości na prowadzenie.

 

Końcówka spotkania była niezwykle emocjonująca. BKS postawił wszystko na jedną kartę, wprowadzając Szymona Cichego w roli wycofanego bramkarza. Gospodarze mieli idealną okazję na wyrównanie, lecz strzał Dariusza Łosia zatrzymał się na słupku. Niewykorzystana sytuacja szybko się zemściła. W 35. minucie Paweł Polak trafił do pustej bramki z dalszej odległości, a w ostatniej minucie Paweł Kulczyk w podobnych okolicznościach ustalił wynik spotkania na 6:3 dla KS Inter Krostoszowice.