Porażką kończy się ostatni mecz BKS-u w tym roku. Górą nad bialską Stalą był beniaminek z Bronowa.

 

Rotuz Bronów - BKS Stal Bielsko-Biała 3:1 (1:1)

 

Bramki: 

1:0 Wojtyłko (5')

1:1 Feruga (11’)
2:1 Adamczyk (53’)
3:1 Wronka (67’)

 

BKS Stal: Syc - Waliczek, O.Tański (69' Skowronek), M.Mieszczak, Kalamus, Sobala, Zieliński, Wojtyłko, Borutko, Dancik, R.Tański (70' Kędelski) 


W mecz idealnie weszli za to piłkarze BKS-u. Już w 5. minucie zimną krew w sytuacji sam na sam zachował Jacek Wojtyłko. Radość bialskiej Stali z prowadzenia nie trwała jednak długo. Dokładnie 6. minut później na listę strzelców wpisał się Bartłomiej Feruga, który trafił… bezpośrednio z rzutu rożnego. Więcej goli w tej części starcia kibice nie zobaczyli, choć w 22. minucie dobre uderzenie Szymona Skęczka obronił Jan Syc. BKS szans szukał po kontratakach i stałych fragmentach.


Druga połowa zaczęła się idealnie dla bronowian. W 53. minucie Marcin Zarychta zagrał długą piłkę na Rafała Adamczyka, a ten popisał się instynktem strzeleckim. W 67. minucie wynik meczu ustalił Mateusz Wronka, który golem spuentował ładną akcję swego zespołu. Mimo iż Rotuz kończył mecz w "10" po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce dla Bartłomieja Bieńki, to bielszczanie nie potrafili tego wykorzystać.