Zimą zespół juniorów ponownie objął Jarosław Kubacki, który zastąpił na tym stanowisku Tomasza Galę. Młodzi zawodnicy BKS-u już jutro rozpoczną zmagania w II lidze wojewódzkiej juniorów, a ich rywalem będzie Beskid Skoczów. Przed tym starciem rozmawiamy z nowym-starym szkoleniowcem młodzieży bialskiej Stali. 
 

Wróciłeś na stanowisko trenera juniorów BKS-u po ponad 6 miesiącach. Jakie odczucia?
Jarosław Kubacki
Czuję się jakbym cały czas tutaj był. Przez ten okres cały czas miałem kontakt z zawodnikami, oglądałem ich mecze. Stworzyliśmy fajne relacje między sobą. Oczywiście ofertę z bialskiej Stali przyjąłem bez chwili wahania. BKS Stal to klub, w którym się wychowałem, któremu bardzo dużo zawdzięczam i jestem do niego bardzo przywiązany. Propozycja ta więc bardzo mnie ucieszyła, ale później już była tylko praca. 

Przed zespołem niełatwa walka o utrzymanie w lidze. Nad czym pracowaliście tej zimy?
J.K
.: Przede wszystkim nad cechami mentalnymi. Ci zawodnicy mają umiejętności, ale także potrzebowali podniesienia i odbudowania morali. Sporo czasu poświęciliśmy na budowanie motoryki, bo gdzieś ten element szwankował. Jeśli chodzi o walkę o utrzymanie, musimy zapomnieć o tym co było na jesień. To już jest przeszłość. Naszym celem jest utrzymanie, a aby to spełnić musimy wygrywać spotkania. Uważam, że cel ten jest jak najbardziej w naszym zasięgu. Życzyłbym sobie, abyśmy byli rycerzami wiosny, ale jak będzie - zobaczymy. Ja jednak jestem spokojny i optymistycznie podchodzę do startu rundy wiosennej. Zawsze wierzyłem, wierzę i będę wierzyć w tych zawodników. 

Sporo juniorów także uczestniczyło w meczach sparingowych I drużyny i pokazywali się oni z dobrej strony. To cieszy trenera juniorskiej drużyny?
J.K.
 Jak najbardziej. To jest według mnie dobry kierunek. W przyszłości możemy mieć z tych zawodników sporą pociechę. Mój cel to ukierunkować tych zawodników, tak aby byli oni już gotowi do gry w seniorach. Bardzo dobrze układa się także współpraca z trenerem I drużyny, Jurajem Dancikiem. Wcześniej nie znaliśmy się, ale obecnie, z mojej perspektywy, znaleźliśmy wspólny język i wszystko idzie w dobrym kierunku. Wokół klubu i w klubie jest coraz lepsza atmosfera i to będzie z korzyścią dla wszystkich. 

Na koniec, jak odczucia przed pierwszym ligowym meczem, z Beskidem Skoczów? 
J.K.
Dawno nie widziałem tego zespołu. Oglądałem ich ostatni mecz z bialską Stalą i myślę, że jest to drużyna w naszym zasięgu. Chcemy wykorzystać ich minusy i zneutralizować plusy. Na pewno Beskid to drużyna, która walczy, nawet przy niekorzystnym rezultacie, ale zrobimy wszystko, aby ten mecz wygrać.