- W tej hali zdobywałyśmy medale Mistrzostw Polski i walczyłyśmy w Europejskich Pucharach. Ta sala „kipiała” od dopingu kibiców, pękała wręcz w szwach od ich natłoku! Bardzo miło jest wrócić do BKS-u - mówi w wywiadzie ze stroną klubową Anna Miros, nowa trenerka juniorek BKS-u, a w przeszłości utytułowana siatkarka. Zapraszamy do lektury!



Jak to jest wrócić po tylu latach do bialskiej Stali?

Anna Miros: Bardzo miło wraca się na „stare śmieci”. Tutaj rozpoczynałam swoją przygodę z Ekstraklasą po skończonych 3 klasach liceum w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu i tutaj wracam po skończonej karierze zawodniczej - tylko w innej roli, co bardzo mnie cieszy. 

 

Jakie jest Twoje najmilsze wspomnienie z hali przy ul. Rychlińskiego 19?

A.M.Tych wspomnień jest wiele, W tej hali zdobywałyśmy medale Mistrzostw Polski i walczyłyśmy w Europejskich Pucharach. Ta sala „kipiała” od dopingu kibiców, pękała wręcz w szwach od ich natłoku! To tutaj nabierałam siatkarskiego doświadczenia pod okiem świetnych trenerów tj. Zbigniew Krzyżanowski Wiktor Krebok, czy Jacek Skrok. Spędziłam tutaj 4 lata gry i był to dla mnie bardzo owocny czas, który ukształtował mój charakter.

 

Które z Twoich dotychczasowych osiągnięć pamiętasz najlepiej? 

A.M.Niewątpliwie było to Mistrzostwo Europy ze „Złotkami” prowadzonymi przez Ś.P Trenera Andrzeja Niemczyka. Byłam wtedy najmłodszą zawodniczką tej „Złotej” drużyny (18 lat). Pierwszy wielki sukces w seniorskiej reprezentacji był dla mnie niesamowitym przeżyciem.Po kolei zaczęły się spełniać moje siatkarskie marzenia….

 

Moment kiedy kończy się karierę sportową jest trudny dla siatkarki? 

A.M.: Jest to niestety obok kontuzji najtrudniejszy moment w moim życiu siatkarskim. Tym bardziej,że kończy się karierę w momencie rozpętania się pandemii w Polsce. Bardzo ciężki czas i półtorej roku myślenia co dalej…Trzeba się pogodzić z tym,że kończy się piękny okres w swoim życiu i że już nigdy nie zagra się w meczu i nie powalczy o zwycięstwo w profesjonalnej lidze. Ale cieszę się,że w tym trudnym czasie ukończyłam studia magisterskie i zdałam egzamin trenerski, więc pomału zaczęłam przygotowywać się do tego,co właśnie teraz robię. Od zawsze w mojej głowie było,aby po skończeniu grania,szkolić młodzież i starać się przekazać to wszystko czego nauczyłam się przez całą moją zawodniczą karierę czyli całe 20 lat mojego życia.

 

Objęłaś drużynę juniorek BKS-u. Jakie są Twoje odczucia na początku tej pracy? 

A.M.: Cieszę się, że w dalszym ciągu mam kontakt z siatkówką i z młodymi dziewczynami, które są na początku swojej drogi-w nich widzę siebie. Ciężko jest się przestawić z zawodniczki,która zawsze wykonywała polecenia trenera w Trenera,które te polecenia wydaje. Myślę sobie, że każdy trener kiedyś zaczynał więc jestem pełna nadziei,że i ja się nauczę tej roli.

 

Któraś z Twoich podopiecznych ma “papiery” na granie na wysokim poziomie? 

A.M.Z zawodniczkami znamy się bardzo krótko, ale faktycznie już po kilku treningach widać, niektóre z nich mają potencjał trzeba tylko teraz wyszlifować te perełki. 

 

Jaką trenerką będzie Anna Miros? 

A.M.: Na pewno ambitną, konsekwentną, wymagającą ale także wesołą,żartobliwą,pomocną w każdej sytuacji nie tylko boiskowej.Chcę być po prostu dobrym człowiekiem dla dziewczyn na boisku i poza nim. Chciałabym aby dziewczyny czuły się swobodnie w moim towarzystwie,aby czuły się dobrze na treningach.To jest dla mnie podstawa i priorytet.


 

Twoje doświadczenie z parkietu będzie dużym atutem? Co najbardziej będziesz chciała przekazać swoim podopiecznym? 

A.M.: Chciałabym jak najwięcej przekazać moim dziewczynom doświadczenia boiskowego, które zyskałam przez te wszystkie lata grania. Przede wszystkim, żeby zawsze walczyły do końca, nawet jeśli wynik jest beznadziejny. Chciałabym wybudować w nich hart ducha, wytrzymałość na stres i presję otoczenia, walkę o każdą piłkę i to co najważniejsze jest w tym sporcie to radość z gry.

 

O co będzie grać Twoja drużyna w nadchodzącym sezonie?

A.M.: .W nadchodzącym sezonie chciałabym, abyśmy walczyły w każdym meczu o każdą piłkę, o każdy punkt i set. Abyśmy uczyły się wygrywać i być mistrzowskim zespołem. Mam nadzieję, że to będzie dobrze przepracowany sezon a co za tym idzie dobre wyniki.