Dariusz Łoś: Rok 2024 zostanie zapamiętany w klubie na długo
"Rok 2024 na pewno zostanie na długo zapamiętany w klubie. Smak wyczekiwanego awansu to coś wyjątkowego. Później bardzo dobra jesień. Oczywiście końcówka rundy pozostawia pewien niedosyt, ale ogólnie jesteśmy zadowoleni z tego, co wypracowaliśmy" - mówi w rozmowie ze stroną klubową kapitan BKS-u, Dariusz Łoś. Zapraszamy do lektury wywiadu!
Czym ta runda różniła się od poprzednich w BKS-ie?
Dariusz Łoś: Na pewno tym, że presja na wynik była nieco mniejsza. W ostatnich latach ciągle mieliśmy coś do udowodnienia – najpierw walczyliśmy o utrzymanie, potem o awans. Tym razem w każdym meczu graliśmy o trzy punkty i sami pozytywnie zaskoczyliśmy. Zarząd również wspierał rozwój zespołu, co było bardzo budujące. Drużyna przeszła zmiany – wprowadzenie kilku nowych zawodników i odmłodzenie składu. Poza tym startowaliśmy z innej pozycji – od początku każdy rywal musiał się z nami liczyć i chciał nam urwać punkty.
Jak drużyna ocenia minioną jesień?
Uważam, że całe 12 miesięcy można ocenić bardzo pozytywnie. Rok 2024 na pewno zostanie na długo zapamiętany w klubie. Smak wyczekiwanego awansu to coś wyjątkowego. Później bardzo dobra jesień. Oczywiście końcówka rundy pozostawia pewien niedosyt, ale ogólnie jesteśmy zadowoleni z tego, co wypracowaliśmy. Mamy dobrą pozycję startową, by na wiosnę powalczyć o kolejne sukcesy.
Przez długi czas byliście liderem i nadawaliście ton rywalizacji w V lidze. Co wydarzyło się na ostatniej prostej?
Problemy personalne dały o sobie znać. Przygotowani byliśmy dobrze, a zawodnicy wchodzący z ławki dawali dobry impuls, ale zabrakło kilku kluczowych graczy, którzy "ciągnęli wózek". Przykładem jest brak Karola Lewandowskiego, który był bardzo widoczny. Kontuzje, kartki – nawet ja nie mogłem wystąpić w meczu z Orłem. To jednak nie może przysłonić całego obrazu rundy. Graliśmy ładną, widowiskową piłkę, co potwierdzają statystyki.
Strata do lidera jest niewielka. Wizja awansu jest bardzo realna...
Oczywiście, że jest realna, ale nie chcemy sztucznie pompować balonika. Naszym celem jest po prostu robienie swojego – solidne treningi i walka o zwycięstwo w każdym meczu. Runda rewanżowa będzie specyficzna, bo każda drużyna ma już swoje cele. Presja nie może nas sparaliżować – ma nas motywować. Czujemy wsparcie kibiców i gra dla takiej publiczności to coś niesamowitego. Dziękujemy im za to!
Gdybyś miał wskazać najlepszy mecz rundy, który byś wybrał?
Nie brałem w nim udziału, ale bez wątpienia był to mecz z Drzewiarzem. Wygraliśmy 4:0, a gra była pod pełną kontrolą. Widać było, że piłkarsko i jakościowo przewyższaliśmy rywala, który swoją drogą był bardzo solidny. Ta wygrana zrobiła na mnie największe wrażenie.
V liga to nowość w rozgrywkach. Jak oceniłbyś poziom i różnice względem niższych lig?
V liga to poziom, gdzie nie ma przypadkowych drużyn. Każdy zespół, niezależnie od miejsca w tabeli, może zaskoczyć. Rywale są lepiej przygotowani fizycznie i widać większy profesjonalizm. Cieszę się, że możemy rywalizować z drużynami, które niedawno grały w IV lidze, jak Błyskawica czy Tempo Puńców.
W drużynie pojawia się coraz więcej młodzieży. Jaka jest rola doświadczonych zawodników, takich jak Ty?
Naszym zadaniem jest tworzenie atmosfery w szatni, w której młodzi zawodnicy czują się dobrze. Muszą jednak pamiętać, że to ich ciężka praca i zaangażowanie decydują o szansach gry. W BKS-ie wiek nie gra roli – jeśli jesteś dobry, znajdziesz się w pierwszym składzie. To pozytywne dla całej drużyny, bo młodzież zyskuje doświadczenie, a my, starsi zawodnicy, mamy dodatkową motywację.
Co piłkarze robią w przerwie między końcem rundy a startem przygotowań zimowych?
Jak zauważył nasz kibic Leon, podróżujemy. Ja byłem w Holandii, gdzie odwiedziłem stadion Ajaxu. Wiem, że Błażej Porębski był na meczu Realu. Każdy ma swoje ulubione miejsca. To czas na odpoczynek, nabranie dystansu i głodu gry.
Na koniec, kilka słów od drużyny...
W imieniu całej drużyny i klubu życzymy wszystkiego, co najlepsze, na najbliższy świąteczny czas! Niech nadchodzący rok będzie równie pozytywny jak ten. Obiecujemy, że zrobimy wszystko, aby przynosić kibicom kolejne powody do radości.