To był pokaz ofensywnego, wręcz hokejowego, widowiska. Finalnie bialska Stal minimalnie ulega drużynie z Puńcówa 4:5.

 

BKS Stal Bielsko-Biała - Tempo Puńców 4:5 (2:4)

 

Bramki:

0:1 Stasiak (1')

0:2 Adamek (8')
0:3 Adamek (13')
1:3 Kozioł (20')

1:4 Adamek (43')
2:4 Kozioł (44')

2:5 testowany zawodnik (47')
3:5 Łoś (54')

4:5 Kozioł (85', z rzutu karnego)

 

BKS: Dyduch (Syc) - Michałek, Biela, testowany zawodnik, Gembala, Waakoonwi, testowany zawodnik, Łoś, Santos, Kozioł, testowany zawodnik oraz Zieleźnik, D. Waliczek, testowany zawodnik, testowany zawodnik, Dudajek, Olma

 

Goście rozpoczęli mecz z impetem i już w 1. minucie objęli prowadzenie. Tomasz Stasiak skutecznie zamknął dogranie z prawej strony, a kilka minut później Rafał Adamek wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Ten sam zawodnik w 13. minucie popisał się indywidualną akcją, mijając golkipera Stali i podwyższając na 3:0 BKS odpowiedział w 24. minucie, gdy Paweł Kozioł wykończył dośrodkowanie Pawła Michałka. Tuż przed przerwą Adamek ponownie dał o sobie znać, kończąc rajd skrzydłem, a w doliczonym czasie pierwszej połowy Kozioł mierzonym uderzeniem zza pola karnego zdobył drugiego gola dla BKS-u. Do szatni zespoły schodziły przy wyniku 2:4.

 

Druga część spotkania znów zaczęła się od ciosu Tempo. W 47. minucie na listę strzelców wpisał się testowany zawodnik, wykorzystując moment nieuwagi defensywy BKS-u Stali. Gospodarze nie zamierzali jednak składać broni. Siedem minut później Dariusz Łoś sfinalizował akcję po podaniu z prawej strony, dając impuls do kolejnych ataków. Bialska Stal naciskała i w 85. minucie dopięła swego. Paweł Kozioł pewnie wykorzystał rzut karny, kompletując hat-tricka i zmniejszając straty do jednej bramki. Na wyrównanie zabrakło już czasu.