AP Bumerang Ruda Śląska - BKS Stal Bielsko-Biała 0:22 (0:7)
Co za wyczyn futsalistów BKS Stal! Nasi zawodnicy w hali "Halemba" pokazali istny festiwal strzelecki. Efekt? Wygrana 22:0! Brawa dla całej drużyny!
AP Bumerang Ruda Śląska - BKS Stal Bielsko-Biała 0:22 (0:7)
Bramki:
0:1 Kalamus (5')
0:2 Kowalczyk (5')
0:3 Radomski (6')
0:4 Radomski (7')
0:5 Kowalczyk (13')
0:6 Włoch (16')
0:7 Macura (20')
0:8 Włoch (23')
0:9 Franusik (24')
0:10 Dudajek (26')
0:11 Kalamus (27')
0:12 Franusik (29')
0:13 Korotkov (29')
0:14 Korotkov (30')
0:15 Skipioł (34')
0:16 Korotkov (36')
0:17 Rycak (37')
0:18 Franusik (39')
0:19 Franusik (39')
0:20 Franusik (40')
0:21 Włoch (40')
0:22 Radomski (40')
BKS: Syc - Dudajek, Kalamus, Kowalczyk, Skipioł, Franusik, Korotkov, Macura, Polak, Radomski, Rycak, Włoch
- Nasza przewaga w tym meczu nie podlegała dyskusji. Widać bardzo dobrą pracę trenera Szymona Cichego. Zespół jest coraz bardziej zgrany, coraz więcej widać ciekawych wariantów gry, które się sprawdzają. Byliśmy o klasę lepsi od rywala, ale takie mecze też trzeba wygrywać. Najlepiej jak najwyżej - uśmiecha się Łukasz Biel, prezes sekcji futsalu BKS.
Futsaliści BKS Stal urządzili sobie prawdziwy festiwal strzelecki, wygrywając swoje spotkanie aż 22:0. Mecz od pierwszych minut przebiegał pod całkowitą kontrolą bielszczan, którzy potrzebowali zaledwie pięciu minut, by dwukrotnie trafić do siatki. Najwięcej bramek padło w drugiej połowie - między 29. a 40. minutą zawodnicy BKS zdobyli aż 13 bramek, zamykając mecz w imponującym stylu.
Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania był Tomasz Franusik, który zanotował aż 5 trafień, wszystkie w końcówce meczu (24’, 39’, 39’, 40’, 40’). Świetnie zaprezentował się również Vladimir Korotkov, autor hat-tricka (29’, 30’, 36’), Jacek Włoch oraz Łukasz Radomski, który ustrzelił również trzy gole (6’, 7’, 40’). Po dwa trafienia zapisali na swoim koncie Grzegorz Kalamus, Dawid Kowalczyk, a listę strzelców uzupełnili Kacper Macura, Krystian Dudajek, Marek Skipioł i Dominik Rycak.
Choć wynik jest imponujący, mecz mógł zakończyć się jeszcze wyżej. Z ciekawostek, bramkarz Jan Syc miał dwie okazje z rzutów karnych, ale obu nie wykorzystał. Swojego karnego nie strzelił także Kacper Macura, który mimo to wpisał się na listę strzelców z gry.