W ostatnim meczu piłkarze Bialskiej Stali ulegli rezerwom Rekordu Bielsko-Biała 1:2. Dziękujemy za walkę w tym sezonie!

 

Rekord II Bielsko-Biała - BKS Stal Bielsko-Biała 2:1 (1:0)

 

Bramki: 

1:0 Syrek (17')

2:0 Gumółka (78')

2:1 Waakoonwi (90+2')

 

BKS Stal: Dyduch - Michałek, Waliczek, Gębala, Waakoonwi, Kozioł, Kuśmierczyk, Olma, Borutko, Łoś, Matvieienko 

 

Od pierwszych minut spotkania przewaga „rekordzistów” była widoczna. Zespół gospodarzy częściej utrzymywał się przy piłce, stwarzał kolejne sytuacje i regularnie zmuszał do interwencji Filipa Dyducha. Bramkarz BKS-u był bezsprzecznie jednym z najjaśniejszych punktów swojej drużyny, wielokrotnie ratując ją przed utratą kolejnych goli.

 

Po kilku niewykorzystanych okazjach Rekord II dopiął swego. Na listę strzelców wpisał się Bartosz Syrek, który najlepiej odnalazł się w polu karnym i mocnym strzałem, dodatkowo zmienionym przez rykoszet, pokonał Dyducha. Golkiper gości wcześniej skutecznie zatrzymywał między innymi Jakuba Motykę, Syrka oraz Kamila Gumółkę.Ten ostatni dopiął swego po przerwie. Napastnik gospodarzy wykorzystał jedną z kilku sytuacji sam na sam z bramkarzem i podwyższył prowadzenie Rekordu. 

 

BKS również miał swoje momenty. Już w 6. minucie groźnie zza pola karnego uderzał Vadym Matvieienko. Niewiele do szczęścia zabrakło także Pawłowi Koziołowi, który próbował zaskoczyć bramkarza Rekordu w 33. i 40. minucie. Tuż po zmianie stron efektownym strzałem poprzeczkę obił natomiast Dariusz Łoś.

 

Goście doczekali się bramki dopiero w doliczonym czasie gry. Kontaktowe trafienie dla BKS-u zdobył Legbo Waakoonwi, który zwieńczył w ten sposób bardzo dobry indywidualny występ.