Boom! Tuż przed meczem z MRKS-em Czechowice-Dziedzice mamy ogromną przyjemność ogłosić świetną nowinę. Nowym zawodnikiem bialskiej Stali został Łukasz Biel, który zamienia boiska Futsal Ekstraklasy na czerwono-żółto-zielony trykot. 

 

Łukasz Biel urodził się 4 lutego 1994 roku. Przez blisko 20 lat związany był z Rekordem Bielsko-Biała. Początkowo wiązał przyszłość z dużym boiskiem. W sezonie 2013/2014 zanotował 17 występów na szczeblu III ligi, zdobywając 1 bramkę... miało to miejsce w starciu z BKS-em. Później jednak Biel "postawił" na futsal, w którym święcił niezliczone sukcesy. W Futsal Ekstraklasie zadebiutował 12 kwietnia 2014 roku, w wyjazdowym meczu „rekordzistów” z AZS UG Gdańsk. Co więcej, premierowy, zwycięski 6:2 występ okrasił zdobyciem jednego z goli. Tydzień później bielszczanie fetowali zdobycie pierwszego w historii klubu tytułu mistrzowskiego. Biel miał wkład w zdobycie m.in. sześciu złotych medali MP, czterech Pucharów Polski i trzech Superpucharów. Ponadto bielszczanin był reprezentantem Polski w futsalu. 

 

W czerwcu 2023 roku opuścił szeregi Rekordu, aby reprezentować BSF ABJ Bochnia, a następnie AZS UŚ Katowice. Wraz z wygaśnięciem kontraktu z tym drugim klubem Łukasz Biel został wolnym zawodnikiem i postanowił wznowić swoją karierę na trawiastym boisku. Cieszymy się, że będzie to miało miejsce w barwach bialskiej Stali! Biel jest ofensywnym zawodnikiem, a jego 130 goli w Futsal Ekstraklasie potwierdza, że potrafi strzelać. 

 

- Jestem tutaj, bo chciałbym pomóc BKS w awansie do IV ligi. Kontrakt podpisałem na 6 kolejek do końca tej rundy, a co będzie potem? Oczywiście, że nie zakończyłem swojej kariery futsalowej. Sezon się skończył i mam sporo wolnego czasu, dlatego chęć mojej pomocy zespołowi z BKS. Zrobię wszystko, abyśmy zrobili upragniony awans - mówi nowy zawodnik bialskiej Stali. 

 

Łukasz, cieszymy się, że znów będziemy mogli obserwować Ciebie w Twoim rodzimym mieście. Ta radość jest jeszcze większa, że ma to miejsce w BKS-ie! Życzymy powodzenia w czerwono-żótlo-zielonych barwach, wielu zwycięstw i goli oraz zdrowia! 

 

Fot. Marek Łękawa