Sporo determinacji i serca włożyli w dzisiejszy pojedynek piłkarze BKS-u, szczególnie w formacji obronnej. Derbowe spotkanie z rezerwami Rekordu kończy się bezbramkowym remisem. Dziękujemy za liczne wsparcie z trybun w ostatnim meczu rundy jesiennej.

 

BKS Stal Bielsko-Biała - Rekord II Bielsko-Biała 0:0 

 

BKS Stal: Dyduch - Michałek, Korczak, Waliczek, Gembala, Santos (82’ Borutko), Biela, Łoś, Dudajek, Loranc (90’ Zieleźnik), Jura (63’ Glet)

 

Jeśli chodzi o personalne wątki, BKS musiał poradzić sobie w derbach bez dwóch ważnych ogniw. Paweł Kozioł oraz Legbo Waakoonwi musieli odbyć pauzę za nadmiar żółtych kartek. Rezerwy Rekordu z kolei przystąpiły bez nadmiernego wsparcia piłkarzy z pierwszej drużyny, prócz Piotra WyrobyFilipa Sapińskiego. 

 

Odważniej zaczęli mecz zawodnicy rezerw Rekordu. W 5. minucie o strzał z dystansu pokusił się Tymon Sobek. Piłka po jego uderzeniu przeleciała nad bramką. Chwilę później do wysiłku Filipa Dyducha - bramkarza BKS-u - zmusił Filip Sapiński. Górą był jednak młody golkiper. W minucie 11. natomiast “rekordziści” trafili do bramki. W podbramkowym zamieszaniu dobrze odnalazł się Filip Kliś, jednak sędzia jego bramki nie uznał - spalony. 

 

Po prawdzie, po tych wydarzeniach derbowy mecz nie był obfity w nadzwyczajne wydarzenia. Optyczna przewaga należała do Rekordu II, ale bialska Stal umiejętnie przesuwała i nie dopuszczała rywala do sytuacji. Gospodarze pojedynku “Na Górce” sami jednak również nie otwierali swoich szyków, przez co Krzysztof Żerdka był praktycznie “bezrobotny”. Praktycznie, bo w 45. minucie prosto w jego ręce uderzył Paweł Michałek. 

 

Po zmianie stron BKS był już częściej pod bramką rezerw Rekordu. Sporo “szumu”, choć bez konkretów, robiły ataki Jakuba Loranca i groźne stałe fragmenty bite przez Dariusza Łosia. W 66. minucie to jednak rezerwy Rekordu miały świetną okazję. W sytuacji sam na sam znalazł się Olivier Foxa, jednak uderzył tuż obok słupka. Chwilę później Dyduch zatrzymał potężny strzał Jakuba Targosza. W końcówce szczęścia nie miał także Jakub Motyka - znów bramkarz BKS-u wykazał się wysokimi umiejętnościami. Ostatecznie derbowy pojedynek zakończył się bez goli.