Piłkarze BKS-u grali z dużą dozą ambicji i dwukrotnie odrabiali stratę w meczu z Fortecą Świerklany. To jednak nie wystarczyło, aby zapunktować. Goście wygrali dzisiejsze spotkanie 3:2. 

 

BKS Stal Bielsko-Biała - Forteca Świerklany 2:3 (1:2)

 

Bramki: 

0:1 Kuś (7')

1:1 Kozioł (20', z rzutu karnego)

1:2 Ucher (43')

2:2 Porębski (72')

2:3 Kuś (83')

 

BKS Stal: Dyduch - Michałek, Duś (60’ Kuśmierczyk), Porębski, D. Waliczek - Biela (40’ Gembala), Waakoonwi (75’ Stanisławski), Kozioł, Borutko (67’ Cichy) - Dudajek (79’ Syc), Matvieienko 

 

Spotkanie rozpoczęło się od odważnego akcentu gospodarzy. Już w 2. minucie Vadym Matvieienko próbował przelobować bramkarza Fortecy, jednak jego zamiar nie przyniósł efektu. Chwilę później skuteczniejsi byli goście. W 7. minucie Szymon Kuś popisał się efektownym strzałem i Forteca objęła prowadzenie. Po straconym golu zawodnicy z Białej coraz śmielej atakowali. Zespół BKS-u częściej utrzymywał się przy piłce i regularnie zagrażał bramce rywali. W 20. minucie gospodarze dopięli swego. Faulowany w polu karnym był Błażej Porębski, a jedenastkę na gola pewnym strzałem zamienił Paweł Kozioł.

 

BKS poszedł za ciosem. Pięć minut później Kozioł groźnie uderzył z rzutu wolnego, ale piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką. W 36. minucie bardzo blisko zdobycia bramki był Ryszard Borutko, jednak w sytuacji sam na sam zabrakło mu centymetrów, aby minąć golkipera Fortecy. Tuż przed przerwą goście ponownie objęli prowadzenie. W 43. minucie Adam Ucher bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego zaskoczył Filipa Dyducha i Forteca schodziła do szatni z jednobramkową zaliczką.

 

Po zmianie stron BKS długo próbował sforsować defensywę rywali, lecz brakowało konkretów pod bramką przeciwnika. Przełamanie przyszło w 72. minucie. Po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Błażeja Porębskiego, a ten mocnym uderzeniem doprowadził do remisu. Kilka minut później Porębski ponownie był bliski szczęścia. Obrońca gospodarzy przeprowadził indywidualną akcję, lecz jego strzał przeleciał nad poprzeczką. W 82. minucie Forteca mogła odzyskać prowadzenie, jednak świetną interwencją popisał się Dyduch.

 

Co nie udało się chwilę wcześniej, goście zrealizowali w 83. minucie. Po skutecznej akcji Szymon Kuś uderzeniem po długim rogu zdobył swoją drugą bramkę w meczu i ustalił wynik spotkania na 3:2 dla Fortecy. W doliczonym czasie gry jeszcze raz z rzutu wolnego próbował Kozioł, ale gospodarze nie zdołali już doprowadzić do wyrównania.